En Pl
Strona główna | Tablica | Hyde Park | O stronie

Don't stop 'til you get enough Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość
Album: Off The Wall (1979)
Album's performer: Michael Jackson

Lyrics author: Michael Jackson
Album: Off The Wall (1979)
Wykonawca: Michael Jackson

Autor tekstu: Michael Jackson
You know I was, I was wondering, you know

If we could keep on

Because the force it's got a lot of power

And it makes me feel like

It makes me feel like... Ooh!



Lovely is the feelin’ now

Fever, temperatures risin' now

Power (ah, power) is the force the vow

That makes it happen

It asks no question why, ooh

So get closer (closer now) to my body now

Just love me 'til you don't know how, ooh



Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough



Touch me and I feel on fire

Ain't nothin' like a love desire, ooh

I'm melting (I'm melting) like hot candle wax

Sensation (ah, sensation) lovely where we're at, ooh

So let love take us through the hours

I won't be complainin'

'Cause this is love power, ooh



Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough



Ooh!



Oh, baby, keep on

Keep on



Heartbreak enemy despise

Eternal (ah, eternal) love shines in my eyes, ooh

So let love (ah, let love) take us through the hours

I won't be complainin', no no

'Cause your love is alright, alright, ooh



Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough



Keep on with the force, don't stop

Don't stop, baby

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Oh, my baby

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough



Lovely is the feeling now

I won't be complainin', ooh, ooh

The force is love power



Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't stop, darling

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Don't, baby

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Keep on now

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Keep on, darling

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Now, baby

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Keep on, darling

Don't stop 'til you get enough

Keep on with the force, don't stop

Come on

Don't stop 'til you get enough



Keep on with the force, don't stop

Don't stop 'til you get enough...

Zweryfikowane przez: : kato
Wiesz, tak się zastanawiałem, no wiesz

Czy moglibyśmy kontynuować

Bo ta siła ma tak ogromną moc

I sprawia, że czuję

Że czuję się tak... Uch!



Cudowne jest to uczucie

Gorączka, temperatura rośnie

Moc (ach, moc) to siła przysięgi

Która sprawia, że to się dzieje

I nie pyta, dlaczego, uch

Więc zbliż się (zbliż się teraz) do mnie

Po prostu kochaj mnie, aż stracisz zmysły, uch



Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość



Dotykasz mnie i czuję, że płonę

Nic nie może równać się pożądaniu, uch

Topię się (topię się) niczym gorący wosk

To uczucie (ach, uczucie) cudownie jest tu, gdzie jesteśmy, uch

Więc pozwól, niech miłość zapanuje nad nami

Nie będę narzekał

Bo to potęga miłości, uch



Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, z mocą, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość



Uch!



Och, kochanie, dalej

Dalej



Lekceważę nieprzyjazny ból serca

Wieczna (ach, wieczna) miłość lśni w moich oczach, uch

Więc pozwól jej (ach, pozwól jej) zapanować nad nami

Nie będę narzekał, nie, nie

Bo twoja miłość jest wspaniała, wspaniała, uch



Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość



Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, skarbie

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Och, mój skarbie

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość



Cudowne jest to uczucie teraz

Nie będę narzekał, uch, uch

Ta siła to potęga miłości



Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, kochanie

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie, skarbie

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Dalej, teraz

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Dalej, kochanie

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Teraz, skarbie

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Dalej, kochanie

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość

Dalej, mocniej, nie przestawaj

Proszę

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość



Dalej, mocniej, nie przestawaj

Nie przestawaj, nim nie będziesz miała dość...

Autor tłumaczenia: anialim


Zweryfikowane przez: : kato


Masz uwagi do tekstu? Podoba Ci się tłumaczenie? A może zauważyłeś błąd? Napisz!


Please leave following field blank:

Komentarze

12/01/10 23:53 olga
No cóż...Co do Grace to też mi sie tak wydaje Iwonko. Jednak Tatiana była przed Grace i to moim zdaniem z nimi to nie było tak jak mówisz. Ona mówiła w wywiadzie, że na planie była między nimi chemia i mama Michael'a podobno cieszyła aię, że Michael poznał wreszcie jakaś fajna dziewczynę, tym bardziej, że już wtedy zaczęły sie jakieś insynuacje co do częstego przebywania Michael'a w towarzystwie dzieci. Tatiana przypadła pani Katherine Jackson do gustu i o ile dobrze zrozumiałam to Katherine Jackson przyczyniła sie do tej całej sytuacji z pocałunkiem. Mianowicie jakoś przed koncertem rozmawiała z Tatiana i powiedziała jej, że Michael coś do niej czuje, że mówił jej, że mu sie podoba. Tatiana zastanawiała się czemu skoro Michael rzeczywiście za nią szaleje, czemu nie powie jej tego, czemu nie zadzwoni czy nie wyrazi swoich uczuć. Czemu mówią jej to wszyscy inni, ale nie on sam. W końcu wiec, gdy została zaproszona na koncert postanowiła wziąć sprawy w swoje rece i jakoś zmienic te sytuacje. Opowiadała, że gdy zbliżyli sie do siebie Michael, jak to określiła zrobił najseksowniejsza rzecz na świecie: spuścił wzrok, przygryzł dolną wargę i powoli uniósł na nią wzrok jakby ją prowokował, jakby chciał powiedizeć: "No dalej mała, pokaż co potrafisz!";P Potem nie wytrzymała tej narastajacej namiętności i pożądania i pocałowała go, a on położył dłoń na jej udzie;) Natomiast o jej zwolnieniu raczej nie zadecydował Michael tylko zdaje sie Dileo i inni ludzie z tej całej ekipy. O tym też cos tam mówiła w wywiadzie z tego co pamietam. Zreszta tu jest link: gdzie i kiedy Michael mówił, że jej pocałunek był niewłaściwy? Może nieprofesjonalny, ale wątpie, że mu się nie podobało;] Być może Tatiana to źle zinterpretowała, ale mi sie wydaje to całkiem wiarygoodne i szczere. Była bardzo poruszona gdy o tym opowiadała. Rozpłakała się i chyba nie było to udawane ani na pokaz. Poza tym skąd wiesz Iwona, że Tatiana nie była też piękna w śrdoku?:) Mi wygląda ona na całkiem spoko, symaptyczną i w porządku babkę. Myślę, że jakby ten związek miał szanse w ogole zaistnieć i rozwinąć się, to byłby całkiem udany. Ale nie ma co rozstrząsać i spekulować. Było jak było i już. Najważniejszy jest Michael, jego twórczość i jego mądre przesłania, które dobrze było by zastosować w swoim życiu i nieść dalej w świat:) Aczkolwiek nie jest to wcale takie proste...

12/01/10 21:56 Iwona
Kurde dziewczyny ale wam zazdroszczę, że mozecie się spotkać i sobie normalnie pogadać o MJu bo ja mogę sobie pogadac tylko tutaj gdyż znajomi i rodzina mają tego mojego gadania już po dziurki w nosie. Olgo masz też rację, że poznajemy go przez wypowiedzi i wywiady oraz jakies nowinki o nim, ja czytając wywiady i wypowiedzi dochodzę do wniosku, że to co Mike w nich mówił to jest to samo co w piosenkach, wierszach więc żeby poznac jego wnętrze wystarczy wczytać sie w te teksty. A co do Twojej wypowiedzi na temat Tatiany to uważam, że nie byłaby raczej tą najlepszą dla niego zwracając uwagę chocby na fakt, że po tym pamietnym publicznym pocałunku podczas koncertu została zwolniona przez MJa i nie brała udziału w pozostałych koncertach gdyż uznał, że zachowała się niewłaściwie. Tatiana jest bardzo piękna ale ona chyba nie była jego dziewczyną, Mike cenił sobie raczej piekno duszy, twierdził nawet, że obecnie w ogole nie podobaja mu się dziewczyny (chodzilo tu chyba o zachowania, moralnośc itp.). Uważam, że najlepszą partnerką była Grace a zwolnił ją tylko dlatego, że chiała mu pomóc by przestał nadużywać leki. Grace była bezinteresowna, nie rządna slawy a co najwazniejsze bardzo kochała jego dzieci one ją też. Myślę, że nie było mu łatwo znaleźć tej właściwej bo on nie był w stanie ograniczyć swoją milośc i czas tylko do tej kobiety, powiedział kiedyś, że nie da się tylko z jedną osobą (chodzilo mu o jego kobietę) dzielic miłości do wszystkich ludzi. Miałam nie roztrzasać o jego związkach ale dziś trafiłam na artykuł chyba z 97 r (miesiąc przed rozwodem MJa), w którym była mowa o jego pobycie w szpitalu i tam było napisane, że z MJem nie było najlepiej a opiekowały sie nim jego mama i Janet a Lisa była tylko raz w szpitalu, dla mnie jest jasne, że to ona skoro deklarowała do niego taka miłośc powinna się nim zajmować, ja zbytnio nie wierzę w jego związek z Lisą.

10/01/10 01:25 Olga
Meliso kochana ależ oczywiście, że nie musimy się umawiać na spotkanie już teraz zaraz;) Ja też aktualnie mam sesje i trzeba bedzie spiąć poślady, zacisnąć zęby i się uczyć, żeby pozdawać te wszystkie egzaminy i osiągnąć następny level;P Ale się bardzo cieszę, że chceesz się spotkać!;D więc gdy się już skończy ta burza edukacji to się jakoś ustawimy. Jak coś to masz moje gadu: 11201886;) Co do prywatności Michael'a. Powiem tak: jeśli ktoś staje się naszym idolem, to chcemy go znać jak najlepiej, interesuje nas wszystko, co z nim związane. Chcemy zgłębiać wiedze na jego temat właśnie po to, żeby móc uważać się za jego fanów, żeby umieć stanąć w jego obronie. Przecież chyba same przyznacie, że żeby przekonać się jakim wspaniałym i dobrym człowiekiem był Michael, nie wystarczyło tylko słuchać jego muzyki czy oglądać jego taniec, ale trzeba było zobaczyć go z tej ludzkiej strony - posłuchać wywiadów z nim, jego przemówień albo choćby zachowania i słów które kierował do fanów na koncertach prawda? Musiałyście się zagłębić w jego życie. Po prostu, żeby wyrobić sobie opinie o kimś czy o czymś trzeba sięgnąć do wielu źródeł, a potem to zweryfikować, popatrzeć na to z dystansem. Wiadomo że sa granice i nie należy wszędzie doszukiwać się sensacji. Wiadomo też że czyjeś stosunki seksualne to rzecz intymna i niekoniecznie trzeba sobie o nich wyrabiać opinię;] Ale ja po prostu tak sobie zaczęłam rozważać jak to z nim mogło być, więc nie przesadzajciw z tym włażeniem butami do łóżka. Pierwsza myśl, która pojawiła się w mojej głowie jak przeczytałam tekst tej piosenki to taka: "Kurcze przecież Michael był taki przystojny, wrażliwy i czuły i na pewno boski w łóżku, a tak kiepsko mu się układało z tymi kobietami i jeszcze robili z niego pedała". Wy nigdy się nad tym nie zastanawiałyście? Po prostu zrobiło mi się szkoda, że przez całe życie nie znalazł tak naprawdę tej jedynej. Może jakby miał u boku odpowiednią kobietę, która potrafiła by z nim być zawsze na dobre i na złe i kochała by go najmocniej na świecie, może wtedy inaczej by się to wszystko potoczyło. Ale było jak było, czyli tak naprawde nie wiadomo jak;P więc nie ma co spekulować. W dalszym ciągu myslę, że Tatiana by do niego najlepiej pasowała;P Ale to nieistotne w sumie;)

09/01/10 18:20 Melisa
Jolanto,mnie również jest bardzo miło,że do Was dołączyłam.Olga,oczywiście bardzo chciałabym się z Tobą spotkać i porozmawiać o Michaelu!Niestety,w najbliższym czasie nie będzie to możliwe,bo sama wiesz...niedługo zaczyna się sesja.A mnie jest bardzo ciężko zabrać się do nauki,bo najchętniej siedziałabym przed komputerem,czytała o Michaelu i słuchała Jego muzyki.A teraz dodatkowo piszę na tym forum...Dotychczas zaglądałam niemal codziennie na tą wspaniała stronę,ale teraz będę się tu pojawiać 1-2 razy w tygodniu.Czekam już tylko na przerwę semestralną!Może wtedy mogłybyśmy się spotkać?

09/01/10 13:42 Majka
AA!! Je też tak chce jak Fanka MJ'a. Masz suuuper. Dziękuj Bogu za taką Mamę xdd :)).

09/01/10 11:39 Fanka MJ'a
Cóż, moja mama jest rówieśniczką Michaela, rocznik 58. Ale jak sama mówi jest młoda duchem i czuje się na 35-40lat... ;D (dzisiaj od rana słucha w kuchni płyty "Bad" ;) mama mi normalnie ześwirowała <hahaha> mam z nią 'wesoło')

09/01/10 11:29 Olga
Fanka MJ'a masz wielkie szczęście, że tak się rozumiesz z mama, że też słucha Jackson'a i jeszcze w dodatku robi moonwalk'a xD to już w ogóle czad! W takim razie ile twoja mama ma lat, jesli można wiedzieć?;) Zapewne jest troche młodsza od mojej. Przy czym nie mówie, że wiek ma tu jakieś znaczenie, bo czytałam choćby na tej stronie i na innych wypowiedzi rówieśniczek MJ i starszych, które zawsze były, są i będą jego wiernymi fankami. Ale, częstokroć gdy rodzice są młodsi, już z innego pokolenia, to mysle że łatwiej im nas zrozumieć. Meliso jak cudownie że jesteś i w dodatku z Wrocławia!;D Twoja historia widzę jest bardzo podobna do mojej, z tym, że moja wiedza o Jacksonie przed jego śmiercią, była jeszcze bardziej nikła niż twoja. Znałam tylko pare jego piosenek, największych hitów. Moge je nawet wymienić: Black or White, Dirty Diana, Beat It, Billie Jean, Earth Song, They Don't Care About Us i to by było chyba na tyle. Też całe wakacje spędziłam na YouTube oglądając Michael'a, słuchając go i czytając o nim;) Też płakałam...i nie mogłam się nadziwić jak jeden jedyny człowiek może wpłynąć na miliardy ludzi, do czego potrafi ich doprowadzić, jakie emocje w nich wzbudzać... To naprawde niewiarygodne, ale prawdziwe i piękne! Nawet Morrison tak mną nie zawładną, bo to on właśnie wcześniej był moim guru;) Sądzę, że duże znaczenie ma tutaj ogrom niesłusznej krzywdy i cierpienia jakich doznał Michael w swoim życiu. Był człowiekiem o wielkim sercu, pełnym ciepła i dobroci, współczucia i troski i za to wszystko został wzgardzony, wyśmiany, oczerniony... Żadnej innej gwiazdy nie dotknęła tak ogromna niesprawiedliwość, dlatego z piersi każdego choćby odrobine wrażliwego człowieka, patrzącego na to, wyrywa się krzyk protestu! Oczywiście są i ludzie, którzy wierzą w plotki i nie szukają prawdy, pozwalając opętać się nienawiścią, ale to jest głupie, żałosne i nie warte komentarza... My wiemy swoje!;) Melisa, a skoro jestes z Wrocławia, to może byśmy się kiedyś spotkały i pogadały o Michael'u, opowiedziały sobie na wzajem jak zakochałyśmy się w Michael'u?;) albo chociaż na gadu się zgadały? Dla mnie byłaby to wielka ulga, pomoc i odciążenie. Przynajmniej nie była bym z tym sama... Ale oczywiście nie musisz się zgadzać jeśli nie masz ochoty;) I wiem że moja mama sie martwi. Potrafie ją zrozumiec, ale moim zdaniem mimo wszystko przesadza. Mówiłam jej, że nawet 50 letnie kobiety są fankami Jackson'a, ale to tez do niej szczególnie nie dociera. Jednak po tej poważnej, konkretnej rozmowie chyba zrozumiała, że nie jest w stanie mnie powstrzymać w żaden sposób i na razie jakby troche przystopowała;] Też się ogromnie cieszę, że chociaż mam Was, że są ludzie, którzy mnie rozumieją doskonale - co prawda po drugiej stronie monitora, ale są;) A Monika jest nawet w tej samej sytuacji co ja;) To naprawdę pokrzepia i podnosi na duchu:) Podobnie jak Iwona okropnie żałuję, że nie udało mi się poznać lepiej Michael'a i całej jego genialnej twórczości wcześniej i mnóstwo jest takich osób. Ale jednocześnie jestem rozradowana, że w ogóle Go poznałam i uważam że nigdy nie jest za późno na odkrycie kogoś czy czegoś nowego;) Teraz go znam, kocham i na zawsze będe kochać. Jego muzyka będzie ze mną po kres moich dni!

09/01/10 09:59 gość
Też myślę,że życie prywatne Michaela powinniśmy zostawić w spokoju.Jednakże autorki komentarzy na pewno nie miały złych intencji.I np. można wpomnieć o postawie Michaela w kwestii zachowania czystości przedmałżeńskiej,gdyż może stanowić wzór dla młodzieży.Natomiast tematów związanych z pożyciem małżeńskim nie należy poruszać.Nie można zaglądać ludziom pod kołdrę.

08/01/10 21:57 Iwona
Tak szczerze powiedziawszy to fani też w dużej mierze poprzez swoją miłość ograniczali prywatnośc Michaela, przypominam sobie pytanie zadane mu w trakcie tego wywiadu, w którym była też Lisa a mianowicie pani prowadząca rozmowę pyta go czy wie co najbardziej interesuje jego fanów a Mike na to, że nie a Lisa wyskoczyła, że pewnie to czy ze sobą sypiają i zaczęła wykrzykiwać yes yes yes (jak Marcinkiewicz) a Mike nie mógł uwierzyć, że to interesuje fanów. Nie rozumiem dlaczego chcieli mu wszystko zabrać, nie dośc, że miał tak mało tej prywatności to wszyscy pchali się z butami do jego życia i jeszcze się dziwili że unika rozgłosu itp, a co do dzieci to uważam, że sprytnie to wszystko wyszlo, tak naprawdę nikt nie pozna prawdy czy to są jego dzieci czy nie, ja uważam, że jego bo je kochał i wspaniale wychowywał a w jaki sposób pojawiły się na tym świecie to już jego sprawa.Zastanawia mnie też dlaczego media prowadziły zabawę w odczłowieczanie go, zniekształciły go w oczach świata. Wkurza mnie też fakt, że nawet po śmierci nie dają mu spokoju. Ten człowiek tyle w życiu przeszedł,należy mu się wreszcie jakiś szacunek i spokój. A na koniec napiszę taka małą refleksję do ktorej doszłam po jego śmierci a mianowicie on naprawdę był wybrany przez Boga do pełnienia misji, przeslania, które nam przekazywał, pokonywał wszelkie granice,z czarnego stał się białym, walczył z uprzedzeniami i rasizmem, głosił milośc do wszystkich ludzi a dowodem na to, że był wyjątkowy i wybrany jest to, że po jego śmierci wiele osób go pokochało i zmieniło o nim zdanie, ze był znany na całym świecie, że wielu przejrzało na oczy. Ja wierzę ludziom, których wypowiedzi są zamieszczane na tej stronie, którzy go znali osobiście, dla mnie był on człowiekiem chrystusowym.

08/01/10 11:05 beta
Strasznie się cieszę, że nie jestem osamotniona co do opinii, że powinno się pozostawić życie intymne Michaela w spokoju. Kiedy przeczytałam (pobieżnie) pierwsze wypowiedzi w tej sprawie nie mogłam wyjśc ze zdumienia, że takie tematy pojawiły się na MJT. Moim zdaniem osoby rozstrząsające "te" sprawy zniżają się do poziomu tak znienawidzonych przez Michaela brukowców (mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam tym stwierdzeniem). Jolanto - jak zwykle w pięknych słowach ujęłaś to co czuję.

08/01/10 00:17 Jolanta
Ja także zgadzam się z wypowiedziami poniżej.Juz kiedys na tych stronach pisałam,że związek kobiety i mężczyzny,to intymność,którą należy uszanować jak i całe życie prywatne .Wiem,Michael był osobą publiczną,ale wszystko ma swoje granice/zawsze tak uważałam/,nie mozna wchodzic z butami do łóżka,a tak ciągle z Nim postępowali.Oddawał nam prawie całego siebie jako Artysta,niestety zaciekli przeciwnicy zabierali Mu jeszcze tę małą cząstkę,o którą tak walczył,by zachować dla siebie. Pierwszy przykład z brzegu-po co dociekanie,czy jest biologicznym ojcem swoich dzieci,czy nie;po co ten cały młyn,jest Ich ukochanym tatą i to się liczy.Czy te hieny nie mają serca,przecież dzieci i tak cierpią po śmierci najbliższej Im osoby,a oni wbijają kolejne szpile w obolałe serca.Byle tylko sprzedać szmatławą informację za grubą forsę,czy to sie kiedyś zmieni,czy człowiek będzie człowiekiem ???

07/01/10 23:55 Na-nA
Podpisuję się obiema rękami pod tym co napisała Iwona. Mam tak samo. Również proszę:pozostawmy Michaelowi Jego tajemnice.Jego życie było ciągle obserwowane, każdy krok analizowany. Należy Mu się spokój. A my bedziemy tęsknić juz zawsze...

07/01/10 23:37 Iwona
Wiecie co czytajac te wasze komentarze cieszę sie, że nie jestem z tym sama, bo niestety moja rodzina i znajomi maja zdanie podobne do waszych mam, że jestem obłąkana na punkcie Mja nawet nasyłali na mnie mamę mojej kumpeli żeby mi przemawiala do rozsadku na co ja serdecznie się usmiałam, w takich przypadkach zawsze imtłumaczę, że po prostu nie mozna zapomnieć o takim czlowieku i przejśc nad tym wszystkim ot tak do porządku dziennego, dlatego lubie wchodzic na ta stronke bo moge swobodnie sie wypowiadac na jego temat i spotykam tu takie same maniaczki jak ja. Powiem wam, że chyba nigdy wczesniej nie przeżyłam tak mocno smierci żadnego artysty, przejęłam sie śmiercią aktora H. Ledgera ale nia tak bardzo jak MJa. Teraz troszke wystopowalam ale też całe wakacje oglądałam wszystko co tylko było mozliwe i związane z nim, były też takie momenty, że nie mogłam go oglądać bo to strasznie mnie bolało ale jednocześnie ciągnęło jak narkotyk. Na szczęscie nie byłam tak do końca osamotniona bo moja siostra też przeżywała ze mną i razem ryczałyśmy a podczas pogrzebu w Staples Center ryczała nawet moja mama. Moja rodzina nie tyle neguje jego osobę bo twierdzą to co ja, że był super artystą i człowiekiem i szanują to co ja mam do niego ale twierdzą, że przesadzam z tym ciąglym zainteresowaniem. Ja sie cieszę, że stał się moim idolem bo obecnie ciężko jakakolwiek gwiazdę uznać za idola, nie wstydźcie się tego przed innymi, że jesteście jego fanami, ja go zawsze bronie jak slyszę jakieś brednie na jego temat, on jest naprawdę godny naśladowania nigdy nie ustawał w swojej miłości i wierze w ludzi mimo, że był tak krzywdzony. Ostatnio w trakcie sylwestra stoczylam zacięty bój o Mja z teściami mojego brata podczas oglądania imprezy na polsacie, usmialam sie jak mój brat po ich odejściu powiedział do mnie" wiesz, że byłem za toba ale dla załagodzenia sytuacji musiałem udawać". Mam wielka satysfakcję, że zaszczepiłam MJa w mojej 4letniej bratanicy, ciągle biega po domu i wyśpiewuje bad albo dirty diana itp. Mam wobec siebie wyrzuty sumienia, że wcześniej nie zagłębiłam się w to wszystko tak jak teraz ale wiem napewno, że nie przestane słuchać jego muzyki. A co do tych wszystkich sensacji na temat jego życia osobistego to uważam, że powinniśmy przestać dociekać jak to było bo to wie tylko on a my poprzez swoją dociekliwość jesteśmy troche jak te brukowce roztrząsając te wszystkie rewelacje. Staram sie w ogole nie czytać tych bredni i wychodzę z założenia tak jak moja siostra tzn mam wyrobione zdanie na jego temat i nic i nikt tego nie zmieni. Pozdrawiam wszystkich fanów MJa a szczególnie wszystkie maniaczki.

07/01/10 20:40 Majka
Ja znów mam inną historię... Obojętność mojej mamy wobec MJ'a przeraża mnie. Przez to nie wiem czy Go lubi czy nie, czy lubiła Jego muzykę jak była młoda, bo wiem, że teraz Go nie słucha. Wiem, że np. lubi zespół Queen. Mało wiem o jej przeszłości, bo gdy ją o coś pytam to mało i niechętnie mówi. Ogólnie moi znajmomi nie lubią MJ'a, a siostra niechętnie o Nim mówi od kiedy zmarł. Jedyni ludzie z kimi gadam o Michel'u są z internetu. W tej kwestii czuję się samotna..

07/01/10 20:03 monika
gdy czytałam komentarz Olgi to czułam się jak bym go sama pisała, słowo w słowo (16:27) niestety choć sprawia mi to ogrom przyjemności, muszę zacząć się ograniczać:/ i skupiać na innych rzeczach.. POZDRAWIAM SERDECZNIE!

07/01/10 19:38 Jolanta
Melisa-miło,że jesteś,że dołączyłaś do nas;pozdrawiam serdecznie wszystkich fanów Michael'a.

07/01/10 19:04 Melisa
Olga,jak miło,że jesteś z Wrocławia!Ja również.Twoja historia ośmieliła mnie,aby wypowiedzieć się na temat Michaela i uczucia jakim Go darzę.Kiedy Michael żył,nie byłam Jego fanką,ale był On dla mnie jedną z nielicznych gwiazd,które wzbudzały moją sympatię.Po prostu zawsze uważałam,że to dobry człowiek.Dlatego też wierzyłam w Jego niewinność kiedy został oskarżony i współczułam Mu,że padł ofiarą ludzkiej podłości i zawiści.Niestety,w kwestiach operacji plastycznych i wybielania skóry dałam się nabrać na fałszywe plotki.Nie potrafiłam zrozumieć czy kierowała nim próżność czy też miał kompleksy,ale nie miało to dla mnie znaczenia,bo bronił się talentem,a zdolnemu artyście można wybaczyć takie dziwactwa.Widziałam w Nim bowiem przede wszystkim świetnego piosenkarza i tancerza.Podobały mi się Jego piosenki,które znałam z radia i TV.Teledyski Michaela to jedyne,które zapamiętałam z mojego wczesnego dzieciństwa.Kiedy odszedł tak przedwcześnie i tragicznie, było mi bardzo przykro,płakałam.Płakałam kiedy oglądałam reportaż z Jego pobytu w Polsce i transmisję z uroczystości pożegnalnej.Dopiero po kilku dniach byłam w stanie oglądać w Internecie teledyski Michaela,ale też nie obyło się bez łez.Początkowo słuchałam Jego największych przebojów,z czasem zaczęłam poznawać nowe piosenki,które również pokochałam.Zaczęłam też interesować się bliżej Jego życiem.Zrozumiałam,że był chory na bielactwo i,że operacje plastyczne dotyczyły tylko nosa.Nigdy nie miałam idola,nie kupowałam płyt.Nawet nie słuchałam muzyki w Internecie.A teraz niemalże całe ostatnie wakacje spędziłam na oglądaniu w Interniecie teledysków i wywiadów z Michaelem.Niestety,ostatnio nie mam wiele wolnego czasu.Jestem na ostatnim roku studiów,a zaraz zacznie się sesja.Codziennie zaglądam na tą stronę,ale muzyki Michaela słucham w domu oficjalnie raz-dwa razy w tygodniu.Moim rodzicom też żal Michaela,mają o Nim pozytywne zdanie,ale boję się,że mogliby zacząć coś podejrzewać.Koleżankom też się nie zwierzam,a chłopaka aktualnie nie mam.Sama sobie się dziwię,bo na początku to prostu było mi bardzo szkoda Michaela,a z czasem to przerodziło się w fascynację.Nie ma dnia,nie ma godziny,żebym o Nim nie myślała.Po raz pierwszy doświadczam takiej egzaltacji.Wszystko mi się w Nim podoba.Był taki wrażliwy,delikatny,mądry,skromny,niewinny,cnotliwy.A Jego muzyka jest jak balsam dla duszy.Jestem pod ogromnym wrażeniem Jego talentu,osobowości,urody...I krew się we mnie gotuje kiedy czytam komentarze osób,które Michaela krytykują.Jestem wściekła,że w prasie i serwisach nadal wypisują bzdury na Jego temat.Nie wiem jak można być tak zaślepionym przez nienawiść.Na szczęście fanów Michaela jest zdecydowana większość.A'propos Twojej sytuacji,Olga,Twoja mama po prostu się o Ciebie martwi.Powiedz mamie,że wiele jest takich dziewczyn jak Ty.Ja sama staram się nad tym panować i nie ujawniam się,bo obawiam się reakcji swoich najbliższych.Sama mam czasami takie wrażenie,że to jakieś szaleństwo,ale pocieszam się,że nie jestem osamotniona.Pozdrawiam wszystkie fanki Michaela!

07/01/10 18:26 Fanka MJ'a
Ja i moja mama jesteśmy najlepszymi przyjaciółkami, praktycznie nie ma dnia, żebyśmy nie pogadały przy kawie, a nasze wspólne wygłupy to kosmos, najwięcej śmiechu mam, gdy mama robi Moonwalk <hahaha> ( ahh, wariatka) :D :D :D Jeśli chodzi o przyjaźń z Oliwką, bo sądzę, że mogę już tak nazwać tą znajomość, otóż, w pewnej stacji muzycznej leciał czterogodzinny program z teledyskami Michaela zaraz po Jego śmierci i na pewnym portalu internetowym napisałam, że będzie powtórka, żeby inni mogli sobie obejrzeć i Oliwka poprosiła mnie tam o kontakt na gg, żeby się coś więcej dowiedzieć o tym programie i od tamtego dnia praktycznie codziennie mamy kontakt. I nie tylko rozmawiamy o Michaelu, chociaż to główny temat ;D ale także o różnych naszych sprawach prywatnych... Niestety nie jesteśmy z Wrocławia, same mieszkamy daleko siebie, ale już niedługo się spotkamy ;)

07/01/10 13:45 olga
Jejku, ale Ci zazdroszczę Fanko MJ'a!!! Oczywiście bardzo kocham moją mamę i może właśnie dlatego tak mnie to boli, że ona mnie nie rozumie i neguje to co robię, że nie mam w niej oparcia i sojusznika...:( Nigdy w sumie nie miałyśmy jakiegoś super kontaktu, bo ja generalnie jestem introwertykiem, ciężko mi się przed kimś otworzyć, a mame też nigdy jakoś specjalnie nie zachęcała mnie do rozmów. Ale to w końcu moja mama i jest kochana. Dopiero ostatnio zaczęłyśmy troche rozmawiać o uczuciach, o życiu, ale po tylu latach to jednak troche ciężko sie otworzyć i nagle być jak dwie przyjaciółeczki, które o wszystkim sobie mówią i zwierzają się sobie... Aczkolwiek mama powiedziała, że póki człowiek żyje , to nie jest za późno na zmiany i to święta prawda, ale to wszytko nie jest takie proste... Poza tym moja mama nie jest taka na luzie i według mnie ma troche dziwne poglądy, dlatego czuje, że by mnie nie zrozumiała. Nie potrafie np. rozmawiać z nią o seksie czy antykoncepcji czy o mężczyznach w ogóle. I tak ma się sprawa z Michaelem;] Może gdybym przeczytała jej jakieś fragmenty Moonwalka albo inne wypowiedzi Michael'a to może choć trochę by się przekonała...ale ja już nie mam chyba na nią siły;/ A ona by pewnie powiedziała że nie ma czasu na pierdoły czy coś w tym style... Fanka MJ'a a w jaki dokładnie sposób poznałaś się z Oliwka przez Michael'a? Może jesteście z Wrocławia? Chciałabym poznać kogoś mniej więcej w moim wieku, kto tak samo jak ja pokochał Michael'a po śmierci albo w ogóle jest fanem Michael'a Jackson'a i kto by mnie rozumiał, z kim mogłabym sie spotkać pogadać o Michael'u, chodzić na jakieś imprezy związane z MJ'em. Wśród moich znajomych prawie nikt nie kocha Michael'a tak jak ja. Może są osoby które lubią jego muzyke, ale o Michael'u mało co wiedzą i nie czują tej gorączki co ja...:(

06/01/10 19:50 MałgoŚ
Niestety ten człowiek( tzn.MJ)jest niebezpieczny, potrafi od siebie uzależniać( nawet po śmierci).Słucham go kiedy tylko mogę. Zawsze byłam racjonalistką, a tu przytrafiła mi się taka burza uczuć. Na stronach o MJ powinny być zamieszczane obowiązkowo ostrzeżenia "Strefa niebezpieczna - wchodzisz tu na własną odpowiedzialność!!!"